środa, 2 marca 2016

The Intergalactic Book Tag

Witajcie, pozdrowienia z nocy :) (4 rano rządzi). Wybaczcie literówki, proszę.
Zapinamy pasy, machamy do rodziny i riuszamy w kosmos!

1. Kosmos- książka nie z tego świata, której akcja rozgrywa się w wymyślonym świecie.

Dobrze byłoby podać tu jakąś książkę z akcją w kosmosie. Niestety takiej u mnie brak, więc przytrzymajmy się po prostu innego świata i powiedzmy... "Szklany Tron" Sarah J Maas ;)

2. Czarna dziura- książka, która kompletnie cię wciągnęła.

Pamiętam, że w zeszłym roku w ferie siedziałam po nocach i czytałam serię "Szeptem" Becci Fitzpatrick. Nie mogłam się oderwać!

3. Prędkość światła- książka, której nie możesz się doczekać tak bardzo, że chciałabyś dostać się do niej z prędkością światła.

"Lady Midnight" czyli "Pani Noc" Cassandry Clare. Już niedługo ^^

4. Mgławica- książka z piękną okładką.

"Love, Rosie" <3 Sam i Lily no i jeszcze te kolory... Aż się ciepło na serduszku robi :)

5. Wszechświat- książka, która jest kontynuacją lub dodatkiem do znanej serii.

"Greccy bogowie..." i "Greccy herosi według Percy'ego Jakcksona! Fantastyczne dodatki :D

6. Grawitacja- bohaterowie, których ciągnęło do siebie w romantyczny sposób.

Maxon i America z "Rywalek". Książki nie należą do moich ulubionych, nie zaskoczyły mnie jakoś specjalnie, a Maxon x Ami to nie parring, na który zwróciłabym więcej uwagi, ale tutaj pasuje idealnie ^^

7. Wielkie Bum- książka, od której zaczęła się twoja przygoda z czytaniem.

"Harry Potter" przeczytany dawno, dawno temu ;)

8. Asteroida- opowiadanie lub nowela, którą kochasz.


Ukochane "Delirium. Opowiadania". O ile do trylogii nadal mam mieszane uczucia, to dodatek podoba mi się bardzo, bardzo, bardzo! Może dlatego, że akurat o tych bohaterach chcialam wiedzieć więcej?

9. Galaktyka- książka z wieloma perspektywami.

Moja przyszła książka ;) A tak na serio- "Olimpijscy Herosi".

10. Statek kosmiczny- tytuł, który nadaje sie na nazwę statku kosmicznego.

Pierwsze, co mi pryszło do głowy- "Toxic".
Hahahah, to chyba wróży katastrofę :D

Tym oto optymistycznym akcentem kończymy kosmiczny tag! Dzięki za uwagę ;)

poniedziałek, 29 lutego 2016

Podsumowanie lutego :)

Bez zbędnego wstępu, zaczynajmy!

W lutym kupiłam następujące książki:

1)"Pamiętniki Wampirów". Księgi 1, 2, 3, 4- L.J. Smitch
2)"Greccy herosi według Percy'ego Jackosna"- Rick Riordan
3)"Imperium Ognia"-Sabaa Tahir
4)"Porwana Pieśniarka"- Danielle L. Jensen
5)"13 powodów"- Jay Asher
6)"Pułapka uczuć" i "Nieprzekraczalna granica"- Coleen Hoover
7)"Na krawędzi nigdy"- J.A. Redmerski

Łącznie 10 książek. W końcu trochę przystopowałam z kupowaniem :D

W lutym przeczytałam następujące książki:

1)"13 powodów"
2)"Imperium Ognia"
3)"Na krawędzi nigdy"
4)"Greccy herosi według Percy'ego Jackosna"
5)"Pamiętniki Wampirów. Księga 1"
6)"Wróć, jeśli pamietasz"
7)"Pamiętniki Wampirów. Księga 2"

Poziom zadowolenia: dostateczny. Przeczytałam łącznie 7 książek, 3024 stron. Co daje jakieś 104 strony dziennie, więc nie jest tragicznie, chociaż myślałam, że w związku z feriami będzie trochę więcej czytania. Najlepszą książką miesiąca zostaje "13 powodów", a najsłabszą- "Imperium Ognia"- może dlatego, że nasłuchałam się bardzo dużo bardzo pozytywnych opinii na temat tej książki i trochę się zawiodłam. "Na krawędzi nigdy" oceniam bardzo pozytywnie, o ile na początku nie mogłam się wbić w historię bohaterów, od połowy zaczęłam ją bardzo, bardzo dobrze rozumieć. "Greccy Herosi" to po prostu powrót niepokonanego humoru wujka Ricka, a jeśli ktoś chce przeczytać więcej, to zapraszam do recenzji. "Wróć, jeśli pamiętasz" czytałam po raz drugi i teraz podobała mi się jeszcze bardziej. Jeszcze bardziej spodobał mi się również Adam. O "Pamiętnikach Wampirów" wspominałam w poście o pięciu popularnych seriach, których nie czytałam. Ostatnio w końcu postanowiłam je kupić i szaleję na punkcie Damona. Mimo moich obaw, że będzie to suchy wampirzy romas, lektura mrozi krew w żyłach, postacie są urozmaicone, a romas cudny(o ile jest Damon)

W lutym obejrzałam te filmy:

1)"Planeta Singli"
2)"Stuck in love. Bez miłości ani słowa"
3)"Całkiem zabawna historia"
4)"Dziewczyny z drużyny"

Filmów nie jest zbyt dużo i raczej nigdy nie będzie, bo nie oglądam za dużo :D Najlepsze było "Stuck in Love", oglądane przeze mnie chyba po raz tysięczny- film jest napawdę przegenialny i serdecznie go wszystkim polecam. Dalej uplasowała się "Planeta Singli", która pozytywnie mnie zaskoczyła, bo nie ukrywam, poszłam na nią tylko dla Maćka Stuhra. A okazało się, że ryczałam bardziej niż się śmiałam, no i... ludzie, ogłądajcie ten film!! "Dziewczyny z drużyny" wypadły najsłabiej, niezły film, ale bardzo szablonowy, nie zrobił na mnie większego wrażenia. Co do "Całkiem zabawnej historii"- płacz, płacz i jeszcze raz płacz. Tylko dla ludzi o silnej psychice, ale warto obejrzeć.

Ulubioną piosenką w lutym zostaje: "Give me love" Eda Sheerana. 

Eda uwielbiam, kocham, czczę. A ta piosenka jest po prostu najcudowniejsza <3 Ironia: o istnieniu Eda dowiedziałam się dzień po jego zeszłorocznym koncercie w Polsce....

W lutym zaczęłam róznież oglądać kontrowersyjne "Shadowhunters" Serial, tak jak myślałam, okazał się kiczowaty i mocno odbiegający od książek.(Pamiętajcie, że to tylko moje zdanie, jeżeli kogoś uraziłam, to bardzo przepraszam) Zamierzam oglądać dalej dla Maleca :)

I tak prezentuje się mój luty! Nie przepadam za TBR-ami, więc nie będę ich robić, wspomnę tylko, że w marcu z pewnością skończę "Pamiętniki Wampirór". Mam również ochotę na odświeżenie sobie "Bitwy w Labiryncie" oraz "Love, Rosie". A potem się zobaczy ;)

niedziela, 28 lutego 2016

Zacznijmy od śmierci czyli "13 powodów" Jaya Ashera

Tylko udany zabieg, czy może metafora? Oryginalny pomysł czy pomysłu brak?

Książka zaczyna się od końca- śmierci Hannah. Dziewczyna popełniła samobójstwo, łykając tabletki. Nikt nie wie dlaczego. Albo inaczej. 13 powodów jej śmierci ma okazję się dowiedzieć. Hannah przed samobójstwem nagrała 13 nagrań na taśmach, na których mówi o osobach, przez które całe to zamieszanie. Osoby te są zobowiązane przekazywać sobie kolejno zestaw taśm i słuchać historii przyjaciółki. To, czego się dowie, na zawsze zmieni życie Claya.

My jednak zaczniemy od początku.
Możliwe, że nic nie wywnioskowaliście z mojego opisu. Może dlatego, że ja sama ich nie czytam, bojąc się spojlerów. W każdym razie-pewna dziewczyna się zabija. Zauważyliście, że ostatnio ukazuje się pełno powieści o samobójstwie? Czyżby było aż tak źle, że pisarze interweniują na potęgę?(Więcej na ten temat za tydzień w środę). Nasz główny bohater, Clay, tak naprawę poznał Hannah niedawno na imprezie. Wcześniej kojarzyli się z widzenia. Był nie tyle w niej zakochany, co zainteresowany jej postacią. Nie ma co się dziwić.

Kiedy Clay otrzymuje zestaw nagrań, rusza na miasto. Hannah dała każdemu mapkę z zaznaczonymi miejscami wydarzeń, które opisuje. Włóczy się, słuchając słów dziewczyny i razem z nią przeżywa to wszystko. Dowiaduje się, jak mało wiedział o koleżance i innych znajomych, którzy pojawili się w nagraniach. Na stronach powieści łzy Claya mieszają się z moimi.

Powieść Ashera nie należy do łatwcy w odbiorze. Nie da się jej przeczytać "ot, tak" i jeśli szukacie czegoś, żeby odpocząć, z pewnością nie szukajcie w "13 powodach". Przeczytałam ją w jeden dzień, a w nocy nie mogłam zasnąć. Lektura ma w sobie magię, która zmusza czytelnika do czytania niektórych fragmentów w kółko i w kółko.

To chyba odpowiednie miejsce, żeby wspomnieć, iż współnie z książką pomogłam przyjaciółce. Poleciłam jej historię Hannah, a następnego dnia dostałam czekoladę. Zdziwienie.
Później powiedziała mi, że była u szkolego psychologa. Dziękowała mi i wspólnie wysłałyśmy maila do Ashera. Pozdrawiam cię, kochana, trzymaj się.

Podsumowując, "13 powodów" to piękna, choć bardzo ciężka powieść. Postacie są profesjonalnie wykrojone, nic dodać nic ując. Nie pozostaje mi nic innego, jak bardzo, bardzo wychwalać tę książkę.


Liczna stron: 272

Tytuł oryginalny: "Thirteen reasons why"

Wydawnictwo: Rebis

Moja ocena: 10/10

piątek, 19 lutego 2016

Smerfowy Tag Książkowy ^^

Ferie=dużo czasu=w końcu posty!

Tak, po ponad pół roku wracam na bloga z nadzieją, że tym razem będę systematyczna.(Haahaha, ciekawe jak długo). I tak oto mogę już zapowiedzieć, że w każdy piątek pojawiać się będzie tag :) Może dlatego, że bardzo szybko się je pisze? Co drugi poniedziałek recenzja, pod koniec każdego miesiąca Wrap Up i Book Haul. Co drugą środę wstawiać będę przemyślenia na temat autorów, problematyki w utworach albo coś podobnego, a raz na miesiąc jakieś swoje wypociny liryczne. Ewentualnie raz na jakiś czas bonusy ;) 
-------------------------------------------------
A teraz przejdźmy już do Tagu! 

1. Śpioch- książka, podczas czytania której zasnęłam.
"13 powodów". Nie chodzi o to, że książka była nudna(Broń, Boże!) ale po prostu w pewnym momencie poryczałam się, schowałam głowę w poduszkę i obudziłam po czterech godzinach. Ups.

2. Laluś- postać, która dba o swój wygląd.
Oczywiście Izzy z serii "Dary Anioła". Uwielbiam tę dziewczynę, więc w ogóle nie przeszkadza mi ta jej nawet przesadna wrażliwośc na punkcie swojego wyglądu.

3. Zgrywus- postać, która robi kawały, wygłupia się.
Fred i George Weasley z "Harry'ego Pottera" <3 Nikt nie może zaprzeczyć :D
4. Ważniak- postać, która kocha książki.
Tess z "Diabelskich Maszyn" ^^ No i w sumie Will też.

5. Harmoniusz- postać, która lubi śpiewa lub po prostu dobrze śpiewa.
Andrew z "Na krawędzi nigdy". Książkę skończyłam nawet nie tydzień temu i jestem nią absolutnie zaczarowana. Poza tym Amercia z "Rywalek" to raczej nikogo nie dziwi i Sydney z "Maybe Someday"

6. Smerfetka- ulubiona postać żeńska.
Bezkonkurencyjnie Rose z "Akademi Wampirów". Piękna, zdecydowana, odważna i z ciętą ripostą :)
Nominuję:
Alicja w Krainie Książek
Krystian Furga
Miłej zabawy ^^

wtorek, 16 lutego 2016

Rick Riordan "Greccy herosi według Percy'ego Jacksona"



"Bogini przerwała atak, żeby sprawdzić paznokcie- bo rozszarpywanie śmiertelników na strzępy może być zabójcze dla manikiuru."

Kończąc "Miecz Lata" nie zalazłam się łzami, bo na mojej półce już stali "Greccy herosi...". I mogłam powrócić do cudownej mieszanki mitów z humorem wujka Ricka. Wydaje mi się, że każdy kto czytał jego książki, uwielbia je właśnie za tą lekkość w czytaniu i ciągłe zanoszenie się śmiechem. 

"Miał inteligencję Ateny i zdolności rzemieślnicze Hefajstosa. Był godnym spadkobiercą starej chusteczki."

Mimo, że powieść nie stanowi części serii, to zdecydowanie jest lekturą obowiązkową dla miłośników Glonomóżdżka. A w dodatku może się nieźle przydać na lekcjach historii. Riordan przedstawia przygody greckich herosów w sposób tak ciekawy i zabawny, że nie sposób usnąć. I nagle uświadamiasz sobie, że uczysz się, bo cię to interesuje. Książka zastępująca podręcznik :)

"Dla spokoju umysłu nie ma nic lepszego niż skazanie własniej córki i wnuka na powolną, straszliwą śmierć."

Każdemu z nas pewnie obiły się o uszy takie imiona jak: Perseusz, Dedal czy Herakles. Ale szczerze- słyszeliście wiele o Bellerofoncie albo Kyrene? Ja nie. Pewnie nawet nie przyszłoby mi na myśl poszukanie informacji o tych herosach, gdyby nie książka. 
Ci, którzy czytali serie "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" lub "Olimpijscy herosi" wiedzą, jak świetny efekt daje połączenie starożytnych bóstw z perełkami techniki. W opowiadaniach o bohaterach jest tego mnóstwo. Weźmy na przyklad Perseusza, który gra w Call of Duty w świątyni Ateny. Albo SMS-y Zeusa i Heliosa. 

"Pierwszy urodzony potomek Perseusza zostanie królem królów! I nie, lub nie będzie miał prawa przegłosować zamiast niego koura Puszka."

Warto tu też wspomnieć o pięknych ilustracjach Johna Rocco. Ja uwielbiam książki z obrazkami, więc cieszyłam się jak dziecko(cóż, jestem dzieckiem) kiedy pojawiały się ilustracje. Właściwie nie mogę nic zarzucić lekturze. 
STOP! Jednak mogę- bardzo niekomfortowy format do czytania. Jasne, na półce prezentuje się świetnie, ale w rękach już niekoniecznie. Musiałam się trochę namęczyć, żeby dobrze ją chwycić.


Liczba stron: 525

Tytuł orygianlny: "Percy Jackson's Greek Heroes"

Wydawnictwo: Galeria Książki


MOJA OCENA:  7/10