Nie mam prądu, została mi niecała godzina baterii na laptopie. Idealna pora na TAG!
-----------------------------------
Donut- książka, której czegoś brakuje
"Eleonora i Park". Tej powieści brakuje jakiejkolwiek akcji.
Pudding- książka z rozlazłym głównym bohaterem
Zdecydowanie "Łza" z Eureką... Nie powiem, że nie szanuję tej dziewczyny, ale naprawdę jej nie cierpię.
Lody- książka, która zmroziła krew w żyłach.
Możliwe, że "Black Ice" jest najlepsze do tej kategorii. Ja jednak ostatnio nie mogłam spać po "Marze Dyer"
Czekolada- książka, którą możesz czytać w kółko i nigdy ci się nie znudzi.
"Szmaragdowy Atlas" to tak naprawdę jednyna książka, którą przeczytałam w całości więcej niż raz, ale "Księcia Półkrwi" zaczynałam ponownie dużo razy.
Ciastko- książka, która złamała ci serce
"Harry Potter", "Gwiazd Naszych Wina", "Niezgodna", "Akademia Wampirów", "Opal", "Więzień Labiryntu" i wiele, wiele innych...
Cukierek- ulubiona krótka książka
"Zostań, jeśli kochasz" i "Most do Terabithii"
Tort- najcudowniejsza książka, której niczego nie brakuje........ itd.
"Szeptem" <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz